Kategorie dowcipów:
Baba
Baca
Blondynki
Erotyczne
Hrabia
Jasiu
Lekarze
Mąż i żona
Policja
Religine
Stirlitz
Szkolne
Teściowa
Żołnierze
|
znalezionych: 39 na 4
stronach <<< poprzednia - 1 2 3 4 - następna >>> Milicjanci potrącili staszą kobietę. Wysiedli z samochodu, a ona woła, że chce księdza. - Skąd my teraz księdza weźmiemy? - zastanawiają się milicjanci. - A to w bagażnikach ich już nie wozita? - pyta kobieta.
|
Jedzie ciężarówka bardzo wysoko załadowana. Kierowca - cwaniaczek chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookola, patrzy i mówi: - No i co? Zaklinował się pan? Na co kierowca: - Nie, kurwa! Most wiozłem i mi sie paliwo skończyło!
|
- Co by się stało, gdyby wszystkich polskich policjantów wysłać do Ameryki? - Podniósłby się średni poziom inteligencji i tu, i tam.
|
Policjant Kowalski mówi do swojego przełożonego: - Szefie, wyskoczę na chwile na miasto. Kupię żonie prezent. Ma urodziny. - Dobra, leć. Za piętnaście minut policjant wraca z pakunkiem. Przełożony: - Pokazcie Kowalski co tam kupiliście zonie. - Kupiłem wazon, żeby miała gdzie kwiaty trzymać. - Rozpakujcie, obejrzymy. Rozpakowali i nagle Szef mówi: - Jakiś wybrakowany egzemplarz kupiliście! Nie ma tej dziury gdzie się kwiaty wkłada. Kowalski obraca wazon o 180 stopni i mówi: - O kurde! Faktycznie! Dna też nie ma!
|
Facet opowiedział koledze dowcip, a ten pękł ze śmiechu. Gostka oskarżono o morderstwo. Na sali sądowej sędzia mówi: -Proszę opowiedzieć ten kawał. -Nie wysoki sądzie, bo nie chcę wszystkich pozabijać. -W takim razie proszę opowiedzieć go komisji. Do komisji zostali wydzieleni policjant, adwokat i prokurator. Zamknięci w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu, wysłuchali dowcipu. Adwokat i prokurator pękli ze śmiechu, a policjant wychodzi i mówi: -To wcale nie było śmieszne. Gostek został uniewinniony. Za rok w wiadomościach podają: Na rogu Marszałkowskiej i Hożej z niewiadomych przyczyn pękł policjant.
|
Policja zorganizowała konkurs "Bezpieczna jazda". Ten, kto w miejscu, gdzie postawiono ograniczenie prędkości przejedzie przepisowo miał dostać nagrodę 1000 zł. Policjanci stoją w krzakach, mandaty się sypią, aż wreszcie powoli nadjeżdża mercedes. Zatrzymują kierowcę, salutują i mówią: - Gratulujemy, jechał pan z przepisową prędkością. W nagrodę otrzymuje pan 1000 zł. Co zrobi pan z tymi pieniędzmi? Facet drapie się po głowie i po chwili mówi: - Wie pan, chyba wreszcie zrobię kurs prawa jazdy. Na to odzywa się jego żona: - Niech panowie nie słuchają, on zawsze takie bzdury gada po pijanemu... Na to z tylnego siedzenia babcia: - Mówiłam, że kradzionym daleko nie zajedziemy! Ktoś puka z bagażnika: - Czy to już Berlin?
|
Do leżącego na ławce mężczyzny podchodzą policjanci. Jeden z nich mówi: - Dokumenty poproszę. - Nie mam - odpowiada mężczyzna. Policjanci na to: - No to idziemy! - No to idźcie!
|
Facet spotyka kolegę policjanta na ulicy. - Cześć, co robisz? - Niosę piwo dla komendanta. - A po co ci te drzwi? - Kazał przynieść cos do otwierania.
|
- Niektórzy z was używają słów ktorych nie rozumieją i potem ludzie się z nas smieją, a o policji wciąż krążą dowcipy - mówi komisarz na odprawie. - Czy to alibi do mnie? - pyta jeden z podwładnych.
|
Trzy żony policjantów spierają sie, który z ich mężów jest głupszy. - mój raz przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle i sam sobie wlepił mandat - mówi jedna - mój zgubił kluczyki od auta, otworzył go śrubokrętem i sam się aresztował, za włamanie - mówi druga - a mój przeskoczył ladę w Peweksie i poprosił o Azyl
|
|
|